Kierwiński ostro w Sejmie: „Jesteście hienami” !
2026-01-08
Podczas dzisiejszego wystąpienia w Sejmie szef MSWiA Marcin Kierwiński stanowczo odrzucił zarzuty o rzekome tuszowanie sprawy gwałtu na młodej policjantce, do którego doszło na początku stycznia na terenie Oddziału Prewencji Policji w Warszawie. Minister ostro skrytykował polityków PiS, oskarżając ich o wykorzystywanie tragedii do bieżącej walki politycznej.
– „Zdecydowałem się zabrać głos, bo nie mogę już słuchać, jak się zachowujecie hieny z PiS-u. Jesteście hienami. Na krzywdzie tej kobiety robicie ohydne politykierstwo. W tej sprawie reakcja polskiej policji była natychmiastowa. W ciągu 12 godzin ten gość trafił do aresztu, siedzi za kratkami, został zawieszony w czynnościach służbowych… Nie ma w polskiej policji miejsca dla osób, które dopuszczają się tak ohydnych czynów. Tym się różnimy od was, że my w takich sprawach reagujemy, reagujemy twardo i natychmiast. Nie tuszujemy niczego tak, jak wyście to robili… Wy macie czelność mówić coś o tuszowaniu spraw? Panie Błaszczak, co było w żandarmerii, co było, jeśli chodzi o tuszowanie granatnika i kompromitacji waszego komendanta głównego policji… Jak się zachowywaliście w sprawie śmierci Igora Stachowiaka. Gdzie byłyście drogie panie? Człowieka zamordowano na komisariacie, a wy tuszowaliście tę sprawę. Taka jest brutalna prawda” – grzmiał dziś z mównicy sejmowej Szef MSWiA Marcin Kierwiński.
Całość nagrania:
Do zarzutów odniósł się także Komendant Stołeczny Policji. Jak poinformowała KSP, natychmiast po uzyskaniu pierwszych informacji polecono Wydziałowi Kontroli podjęcie pilnych czynności wyjaśniających, a o sprawie bezzwłocznie zawiadomiono prokuraturę. Funkcjonariusz, wobec którego sformułowano zarzuty, został zawieszony, zatrzymany i tymczasowo aresztowany. Równolegle wszczęto postępowanie dyscyplinarne.
Jedną z pierwszych decyzji kierownictwa było również zapewnienie pokrzywdzonej policjantce pełnego wsparcia, w tym opieki psychologicznej. Dodatkowo zlecono kontrolę pod kątem prawidłowości nadzoru służbowego w Oddziale Prewencji Policji w Warszawie. Jej wyniki mogą skutkować dalszymi konsekwencjami służbowymi wobec osób odpowiedzialnych.
Śledztwo w sprawie prowadzi prokuratura. Resort i policja podkreślają, że sprawa jest traktowana z najwyższą powagą, a jakiekolwiek próby jej tuszowania są bezpodstawne.



